Na kleszcze wbijające się w skórę narzeka się od dawna, jednak dopiero od kilku lat głośno mówi się o boreliozie – poważnej chorobie, którą mogą wywołać przenoszone przez te pajęczaki bakterie krętkowe. Nadal jednak zbyt rzadko wspomina się o fakcie, ze nie tylko ludzie są nią zagrożeni. Ofiarami boreliozy mogą stać się również nasi czworonożni pupile.

Czy borelioza u psa jest groźna?

Niestety, podobnie jak u człowieka tak. Co więcej, ze względu na niską świadomość problemu, w przypadku psów zdiagnozowanie zakażenia często następuje znacznie później niż u ludzi. Tymczasem choć borelioza jest uleczalna, to jednak terapię należy podjąć jak najszybciej. Opóźnianie jej może się wiązać z szeregiem powikłań, w tym również takich o podłożu neurologicznym.

Jak objawia się borelioza u psa?

U zwierząt borelioza w pierwszej kolejności atakuje stawy, powodując w nich stany zapalne. To jednak dopiero początek, z czasem dochodzą kolejne symptomy. Zaczyna występować gorączka, a stawy zwierzęcia puchną. Ponadto może pojawić się tez kulawizna. Wraz z rozwojem choroby pies zaczyna tracić apetyt i staje się osowiały i apatyczny.

Niestety, początkowo borelioza u psa łatwo może zostać przegapiona. Objawy pojawiają się stopniowo, a pierwsze z nich mogą wystąpić nawet po dwóch miesiącach od ukąszenia przez kleszcza. Jeśli wspomnieć o tym, ze sam fakt ukąszenia może zostać przeoczony – niewiele trzeba, by rozpoznanie nastąpiło ze znacznym opóźnieniem.

Co robić, by zmniejszyć ryzyko?

Przede wszystkim przed wyprowadzaniem zwierzęcia (nie tylko psa, również kota) warto stosować spreje lub maści ochronne. Miejscem, w którym najczęściej pojawiają się kleszcze są wysokie trawy, łąki, czy lasy. Jeżeli Twój czworonożny podopieczny trafia w takie miejsce, po jego powrocie przejrzyj jego sierść. Uciążliwe? Być może tak, zwłaszcza w sytuacji, w której Twój pies ma wyjątkowo długie owłosienie. Jednak dzięki temu możesz pomóc mu w uniknięciu większych problemów.

Jak usunąć kleszcza u psa?

Jeżeli zauważysz, że w skórę zwierzęcia wbił się insekt, nie ulegaj pokusie zastosowania tak zwanych „domowych sposobów”.

Zdecydowanie intruza trzeba usunąć, jednak pomysły w rodzaju smarowania tłuszczem czy podgrzewania skóry w tym miejscu nie są zbyt dobre. Podobnie wyciskanie może nie przynieść pożądanych efektów. Przeciwnie – może dojść do sytuacji, w której po urwaniu odwłoka, pod skórą psa nadal pozostanie reszta ciała kleszcza. Może się tez zdarzyć, ze pajęczak spróbuje wgryźć się głębiej lub wypuści swoją ślinę (jeśli przenosi boreliozę, a wcześniej nie zdążył nią zarazić, w tym momencie ryzyko wzrośnie).

Znacznie lepiej sprawdzi się pęseta, którą możesz chwycić insekta i wyciągać go na zewnątrz. Pamiętaj jednak, że jeśli nie do końca wiesz jak usunąć kleszcza u psa, warto w tej sprawie udać się do lekarza weterynarii, gdzie zadanie to zostanie wykonane znacznie sprawniej i z większa pewnością, że nie urwie się jego fragmentu.

Trochę trudniej sprawa wygląda z tym, jak usunąć kleszcza u kota. Teoretycznie również tutaj w grę wchodzi użycie pęsety, jednak z racji tego, że koty są znacznie mniej potulne od psów i rośnie ryzyko ich gwałtownych ruchów w trakcie wykonywania „operacji”, warto od razu kierować się do lekarza weterynarii.

Pamiętaj też, że bez względu na to, jak usuniesz kleszcza u psa lub kota, warto w najbliższym czasie obserwować jego stan zdrowia – tak, by nie przegapić ewentualnych objawów boreliozy.